[wice]    1 2 3 4

linia

Było to w Opolu. Jest to szczyro prowda. Jeden pijok szedł do dom i po drodze wpodł do świeżo wykopanego grobu. Nad ranem było jednak trochę zimno, to się obudził i zaczął zębami szczyrkać i wołać: "Brr...jak mi zimno". Groborz to usłyszoł i pado:
- To po cos sie pieronie wykopoł?!

linia

Tatulku - pyto synek - po czym poznać czy kto jest pijany?
- No widzisz Gustliczku, patrz tam idzie dwóch chłopów nie? A jakbych był pijany to bych widzioł czterech - wiesz?
- Ale ojciec! Tam idzie ino jeden!

linia

Górnik przyszedł w dzień wypłaty pijany. Baba byłą już tako zło, że aż sino. Jak ino wlozł do dom, to ona na niego z pyskiem. Jak już wszystko mu powiedziała to na koniec godo:
Jo bych tak rada widzieć jak ty sie będziesz kiedyś w tym piekle smażył.
A górnik na to do synka:
- Francik leć ino prędko do okulisty i powiedz, że te szkła co mamie dali są niedobre.

linia

Dwóch pijoków zamiast po chodniku to szło torem kolejowym. Ten jeden cos zmiarkowoł i rzecze:
- Pierona, Francek - patrz jakie te schody są długie!
- Te schody, jak te schody, ale patrz jakie te gelendry (poręcze) są niskie.

linia

Roz jeden chłop szedł w nocy koło cmentorza. A downiej to tak było, że jak sie ducha spotkało, to się go pytało co by chcioł, bo kożdy mu chętnie do zbawienia pomogoł. No to ten chłop słyszeli wele tego cmentorza jakieś stękanie, roz słabsze, roz mocniejsze. Wtedy zapytoł:
- Czego pragniesz duszyczko?
- Papieru! - przyszła odpowiedź.

linia

[wice]    1 2 3 4

powrot