[wice]    1 2 3

linia

Roz jeden chłop wlozł do restaracji i zamówił se obiod. Kelner zamówienie przyjął i wystawił mu rachunek.
- Jak to? To już mom płacić? Jeszczech przecę ani zupy nie dostoł?
- No ja, ale oni se zamówili zupę grzybową!

linia

Przyszedł chłop do restauracji i obstalowoł se parówki i żemłę. Kelner przyniósł, a chłop patrzy na talerz i pado:
- Co to? Zmniejszyliście porcje?
- Nie, ino robiliśmy remont i wstawiliśmy wieksze stoły, to sie tak teroz wszystkim będzie zdowało.

linia

Jeden chłop chciał się obiesić. Wzion sznurę i owiązoł se brzuch, tak przez pół. Idzie tamtędy drugi człowiek i pado:
- To nie tak sie trza wieszać. To trza sznurę przez kark!
- Ty głuptoku, przecę to by mnie pierońsko dusiło!

linia

Jeden chłop seblekoł sie i chcioł sie kąpać w Odrze. Naroz zjawio się milicjant i obserwuje go. Jak sie już chłop blank seblek to milicjant podchodzi bliżej i pado:
- Tu nie wolno sie kąpać!
- No to po jakiemu mi tego wcześniej nie pedzieli, przecę widzieli że sie seblekom?
- Bo seblekać sie wolno!

linia

Przyszli roz z powiotu tacy panowie i pytają gospodarza, wiela mu krowa dziennie mleka daje?
- A będzie z 7 litrów!
- A co z tym robicie?
- 3 litry w doma zostają a 7 sprzedowomy spółdzielni.

linia
[wice]    1 2 3
powrot